Wyniki wyszukiwania
- Produkty od 1 do 21 z 21
- |
- Pokaż na stronie:
- |
- Sortuj wg:
-
ANDRST, LUBOS & ENERGIT - LUBOS ANDRST & ENERGIT - Time’s Arrow - Suprafon Press - UNIKALNY CDcena: 80,00 zł / 20,00 EUR
Gitara elektryczna (często ze slide’em), organy Hammonda, bas i perkusja tworzą tu klasyczny, zwartym brzmieniowo kwartet, okazjonalnie uzupełniony skrzypcami. To granie osadzone w blues-rocku z wyraźnym jazz-rockowym zacięciem, spokojne tempa i długie frazy gitarowe. Płytę wydano w 2017 roku. TYLKO JEDNA SZTUKA! Nowa, zafoliowana. -
CD
BLUE EFFECT (Modry Efekt) - BLUE EFFECT / MODRY EFEKT - Modry Efekt A Radim Hladik - KRAY Editioncena: 80,00 zł / 20,00 EUR
"Ten pochodzący z Pragi i założony w listopadzie 1968 roku zespół jest moim skromnym zdaniem najlepszą a z pewnością najbardziej wszechstronną, rockową formacją jaka kiedykolwiek powstała w Czechosłowacji a także - teraz będzie nieco kontrowersyjnie - w całym Bloku Wschodnim! Prowadzony przez doskonałego Radima Hladíka - bez wątpienia najwybitniejszego gitarzystę w tej części Europy (grającego również na elektrycznych organach, flecie i sitarze), zespół tworzyli początkowo wokalista Vladimír J. Mišík, grający również na organach, drugi gitarzysta Miloš Svoboda, basista Jiří Kozel oraz wyśmienity perkusista Vlado Čech. Warto wiedzieć, że Hladik grał wcześniej w popularnej grupie The Matadors, w której przez moment pojawił się również Mišík. (...) Pod koniec 1974 roku nakładem Supraphon/Artia (już z jasnopomarańczową nalepką Supraphonu na płycie) ukazał się przeznaczony na eksport do 'bratnich krajów' LP A Benefit Of Radim Hladík - całkowicie instrumentalny album ozdobiony kolorowym zdjęciem grającego za złotym Gibsonie Hladika i co ciekawe - sygnowany nazwą The Blue Effect! Już w 1975 roku do czeskich sklepów trafił identyczny, choć wydany w całkowicie zmienionej, nieco abstrakcyjnej okładce (wyglądającej jak kolejny album węgierskiej grupy Locomotiv GT...) i wzbogacony 4-stronicową wkładką ze zdjęciami i tekstami - wspomniany stronę wcześniej LP Modrý Efekt & Radim Hladík. Widać, że nasz Radim zdecydował się promować swoje nazwisko, a to nigdy nie prowadzi do niczego dobrego - zwłaszcza w opinii innych członków zespołu... Warto dodać, że w nagraniu płyty wzięli gościnny udział grający na flecie Jiří Stivín oraz obsługujący elektryczny fortepian Martin Kratochvíl - wówczas już samotny lider Jazz Q. Oprócz okładki i tytułu, jedyną różnicą z wersją eksportową był fakt zamiany ze sobą 2 i 3 nagrania na pierwszej stronie. Tak więc bierzemy się za czeską edycję z lokomotywą... Pierwszą stronę otwierał trwający aż 10 minut Boty (Shoes) - będący inną, w sumie niewiele zmienioną wersją utworu Je Třeba Obout Boty A Pak Dlouho Jít (One Must First Put On Shoes And Then Walk) - znanego z Nová Syntéza 2. Przyznam się, że pozbawiona wokalu i orkiestry, ale za to zagrana z większym zębem (choć zawierająca przepiękne, delikatne solo na flecie Jiří santanowską solówkę gitary i a i tę santanowską solówkę gitary) i momentami zdecydowanie hard-rockowa, ta w sumie oryginalna wersja bardziej mi się podobała! Kolejnym fragmentem był przepiękny, balladowo-rockowy numer oparty na powracającym, bardzo melodyjnym temacie wykreowanym przez ponakładanych na siebie w różnych odstępach, łkające i zawodzące, elektryczne gitary Čajovna (Tea-Room), czyli chyba najbardziej popularny wśród fanów zespołu utwór, będący połączeniem stylistyki romantycznego Petera Greena z moimi ukochanymi Wishbone Ash z okresu LP Argus. Ponoć to właśnie przez ten utwór płyta została wstrzymana na blisko 2 lata! Ale dlaczego? Z powodu cenzury? Przecież to instrumental... Trzecim na płycie fragmentem był zagrany w dość połamanych rytmach, pełen nagłych zakrętów, improwizowany Skládanka (Jigsaw Puzzle) - trwająca 6 minut, bardzo intensywna kompozycja w której obok grających swoje Hladíka i Semelki prym wiódł wygrywający zwariowane i niemal szaleńcze dźwięki na flecie Stivín. Pewną chwilą oddechu był przywodzący bardzo wczesne dokonania Jana Akkermana z grupą Focus - Ztráty A Nálezy (Lost-And-Found) - niewiele ponad 5-minutowy, w sumie bardzo ładny kawałek, choć linia melodyczna tego jednego, długiego sola gitary mogłaby być bardziej dopracowana... Ostatnim nagraniem na LP Modrý Efekt & Radim Hladík i A Benefit Of Radim Hladík był oparty początkowo na chwytliwej, gitarowej zagrywce (jakby wziętej z albumu grupy Mountain) a zdominowany przez stylistykę wczesnego, czyli jeszcze przyjemnego dla ucha jazz-fusion, 12 i pół-minutowy Hypertenze (Hypertension). Główną rolę odgrywały tutaj mocno zawiłe i zagrane na dużej prędkości dźwięki elektrycznej gitary, saksofonu Stivina oraz elektrycznego pianina Kratochvíla, choć mnie znacznie bardziej przypadł do gustu następujący zaraz potem, pełen oddechu, znacznie spokojniejszy środkowy moment, po którym pojawiła się nieźle zakręcona i zagrana w rakietowym tempie partia basu, zaś całość podsumowała narastająca powoli i ponownie przypominająca melodykę grupę Focus, niespokojna koda." RECENZJA JACKA LEŚNIEWSKIEGO Z ROZPOCZĘTEJ, ALE PO PÓŁ ROKU PORZUCONEJ (2021) KSIĄŻKI O ROCKU Z DAWNEGO BLOKU WSCHODNIEGO. -
CD
BLUE EFFECT (Modry Efekt) - MODRY EFEKT – 33 (+3) - Supraphon Digipak Remastered Editioncena: 90,00 zł / 22,50 EUR
Jeszcze we wrześniu i październiku 1980 w trio zarejestrowany został ósmy (albo dziewiąty - licząc w dużej mierze powtórkowy LP Kingdom Of Life) i niestety ostatni longplay pod nazwą M. Efekt. Płytę zatytułowaną 33 wydał już w 1981 roku Supraphon i zawierała ona cztery, rozbudowane i z reguły bardzo dobre kompozycje podzielone na dwie strony winylu: część pierwsza wyszła spod ręki Hladika a stronę B napisał Semelka. Dużą zaletą tej muzyki było bardzo tradycyjne, jak na 1981 rok, rockowe brzmienie, no i powrót dominujących, gitarowych brzmień - mocno ograniczonych na poprzednim longplayu. Warto też wspomnieć, że w nagraniu płyty wzięli udział Martin Kratochvil - fortepian, Jiří Stivín - flet oraz były basista zespołu - Josef Kůstka - śpiew. Całość otwierał doskonały, zdecydowanie progresywny Třiatřicet - trwający 14 i pół minuty, dość zmienny stylistycznie i z niemenowską pasją zaśpiewany fragment, ale jak już wspomniałem - zdominowany przez kapitalne, dynamiczne i wyjątkowo solidne frazy elektrycznej gitary nawiązujące do szkoły Howe'a i Gilmoura. Oczywiście nieco kosmicznie (a krótkimi chwilami niemal nowofalowo) pobrzmiewające syntezatory próbowały zdominować tę muzykę, ale Hladík się nie dał! No i bębnienie Vlado Čecha jak zawsze było rewelacyjne! Nie chcę być złośliwy, ale jak sobie pomyślę o poziomie ówczesnego, rockowego grania w Polsce, to ogarnia mnie autentyczna zazdrość! Drugim nagraniem był 7-minutowy Avignonské Slečny Z Prahy - bardzo łagodnie, niemal pastoralnie rozpoczęty fragment, który potem przeistoczył się w kolejny, soft-progresywny kawałek w stylu Focus i Camel. Rozpoczynający drugą część, niemal 9-minutowy Občasná Pánská Jízda za wyjątkiem kilku zadziornych i połamanej rytmicznie, krótszych fragmentów utrzymany był z reguły w dość wolnym rytmie i za sprawą genialnych zagrań Radima Hladíka ponownie przywodził na myśl klasyczne nagrania Focus, Camel i Steve'a Hacketta. Natomiast zamykający ostatnią płytę Kohoutek Kamarádství Dokapává tak jak poprzednik oparty był na niemal idealnym współbrzmieniu ciepło brzmiących syntezatorów i zamaszystych, gitarowych partii, z czego największe robiła narastająca powoli, perfekcyjnie zagrana i co ważne - melodyjna solówka w drugiej połowie utworu. Uwaga! W wersji CD kolejność ostatnich dwóch nagrań została zamieniona - nawet jeśli booklet pokazywał inaczej! I to był już koniec płytowej działalności (nie licząc kilku singli) tej wspaniałej formacji - jeszcze raz powtórzę, że z pewnością najlepszej, najbardziej wszechstronnej - jaka w latach 70. działała w Bloku Wschodnim! Przyznam się, że trochę nie doceniałem zespołu Hladíka! Zasłuchiwałem się w 2-3 wczesnych tytułach a resztę miałam raczej... w poważaniu. I dopiero teraz, kiedy skończyłem przesłuchiwać dokładnie wszystkie te albumy - dopiero teraz do mnie dotarło, jak doskonała ta muzyka i na jak wysokim i co ważne - niezmiennie równym poziomie stała przez długie lata! Ja rozumiem, że zaraz odezwą się głosy, że jest przecież Omega (uwielbiam, ale po 1975 to już nie było to...), że Breakout (świetny, ale po 1971 mocno nierówny i przestał się rozwijać), że SBB (bez jednej, doskonałej płyty w dorobku; totalnie przereklamowany, uwielbiany głównie w Polsce, choć ceniony na świecie) a może rumuński Phoenix (kapitalny, ale ich dorobek był niezbyt okazały...). Już tak na koniec dodam, że w 1981 roku zespół się rozpadł, gdyż wokalista oraz wierny Hladíkowi od zawsze perkusista Čech odeszli, żeby założyć grupę Lešek Semelka & S.L.S. Natomiast w późniejszym latach samotny gitarzysta praktycznie skazany został na pracę z różnymi, przypadkowymi składami, zaś efektem tych działań była zrealizowana w 1983 płytka Supraphonu: Něžná/Záhada Jmelí (1983) - z balladową i kompletnie nijaką stroną A i niezłą, hard-rockową stroną B. Natomiast w 1987 na rynek trafił nieznany mi Doktor/Čajovna (Supraphon, 1987). Niestety jeszcze w 1986 roku doskonały perkusista (porównywany w ojczyźnie do Johna Bonhama) Vlado Čech zmarł przedwcześnie z powodu alkoholizmu..." RECENZJA JACKA LEŚNIEWSKIEGO Z ROZPOCZĘTEJ, ALE PO PÓŁ ROKU PORZUCONEJ (2021) KSIĄŻKI O ROCKU Z DAWNEGO BLOKU WSCHODNIEGO. Wydanie w digipaku z trzema bonusami. -
CD
BLUE EFFECT (Modry Efekt) - MODRY EFEKT – Svět Hledačů (+7) - Supraphon Digipak Remastered Editioncena: 90,00 zł / 22,50 EUR
"Album Svět Hledačů jest najwyżej ocenionym (4.31 na 5) tytułem grupy na tworzonej przez (coraz młodszych) fanów i różnego rodzaju mądrali stronie progarchives.com, zaś Meditace (3.23/5) i Nová Syntéza 2 (3.29/5) - najgorzej, co może nie jest do końca miarodajne (na różne tytuły zespołu głosowało zaledwie 70-160 osób), ale świadczy o tym jaki rodzaj progresywnego rocka jest obecnie najlepiej odbierany wśród internautów... Po wydaniu albumu z zespołu odszedł skonfliktowany z wokalistą Veselý, zaś w 1980 roku nakładem Supraphonu ukazał się bardzo przeciętny singiel Žena V Okně / Známe Se Dál - sygnowany nazwą Lešek Semelka M. Efekt." RECENZJA JACKA LEŚNIEWSKIEGO Z ROZPOCZĘTEJ, ALE PO PÓŁ ROKU PORZUCONEJ (2021) KSIĄŻKI O ROCKU Z DAWNEGO BLOKU WSCHODNIEGO. Wydanie w digipaku, 7 bonusów. -
LP
BLUE EFFECT (Modry Efekt) - BLUE EFFECT - Meditace - CZE Supraphon Presscena: 150,00 zł / 37,50 EUR
"W kwietniu 1969 w studiach wytwórni Supraphon zespół zaczął nagrywać dużą płytę, ale zarejestrowano tylko jeden utwór (ale jaki!) - ostatni w składzie ze Svobodą. Zdecydowaną większość pracy wykonano dopiero pomiędzy czerwcem i sierpniem, zaś jesienią do sklepów w formie zajawki trafił wydany w zwykłej, firmowej kopercie bardzo udany singiel Fenix/Stroj na nic. Oba nagrania trafiły również na wydany dopiero w czerwcu 1970 roku, doskonały LP Meditace. Nieco uprzedzając fakty, warto wiedzieć, że warstwa tekstowa pierwszych czterech utworów (czyli niemal całej pierwszej strony) składających się na inspirowaną wydarzeniami politycznymi z 1968 roku (Praska Wiosna a potem inwazja wojsk Bloku Wschodniego na Czechosłowację) koncepcyjną suitę 'Meditace' została zakwestionowana przez wręcz szalejącą w kraju cenzurę i album został wstrzymany do momentu, aż nie powstaną nowe wersje. Tak więc kolejny tekściarz dorobił naprędce nowe, pozbawione ideologicznego wydźwięku słowa, które jednak według tych którzy słyszeli zaginioną od zawsze wersję oryginalną nie posiadały już tej siły przekazu. O dziwo, tytuł płyty został niezmieniony! Zrealizowany w mono (z jasnokremową nalepką Supraphonu) i w stereo (z niby-eliptycznym, srebrnym logo wytwórni na ciemnoniebieskim tle) i bardzo delikatnej, cienkiej i bardzo podatnej na zagięcia i starcia pojedynczej okładce (niemal w całości skomponowany przez lidera) album był doskonałą kompilacją tego, co w nowym, europejskim rocku było najlepsze w 1969 roku! Zespół w perfekcyjny sposób potrafił do swojej stylistyki zasymilować wpływy takich grup, jak Cream, Ten Years After, Led Zeppelin, Jethro Tull i oczywiście The Beatles. Przy okazji należy dodać, że jednocześnie nie szczędzono pieniędzy na aranżacje, więc soczyste partie smyczków, bądź dętych co i rusz pojawiały się w kluczowych fragmentach większości kompozycji. Płytę rozpoczynały tajemnicze i mocno psychodeliczne dźwięki sitaru (o dziwo wycięte chyba ze wszystkich późniejszych wydań - łącznię z ostatnimi...), czyli Paměť Lásky - moim skromnym najpiękniejszy fragment albumu i jeden z moich (wielu, co prawda) definitywnych momentów w historii rejestrowanego dźwięku! Nagrany jeszcze w kwietniu 1969 roku i zaśpiewany przez wypchniętego wkrótce potem z grupy Miloša Svobodę był moim zdaniem zaklętym w te dźwięki wielkim krzykiem rozpaczy i żalu pognębionych przez 'bratnie narody' Czechów i Słowaków. Wzbogacony żarliwą melodeklamacją, oparty na bardzo chwytliwej i genialnej w swojej prostocie melodii przywołującej chóralne zaśpiewy średniowiecznych rycerzy, zaaranżowany z pomocą smyczków i dętych, zagrany w średnim, lekko rozkołysanym, niby-marszowym tempie fragment po prostu chwyta ze serce i nie chce puścić. Polskich słuchaczy oczywiście pewnie rozśmieszą sława jak 'láska je věčná' ('miłość nigdy się nie kończy'), ale zapewniam, że nasi południowi sąsiedzi pewnie również uśmiechają się pod nosem przy najbardziej poruszających poetyckich wersach wyśpiewywanych przez Czesława Niemena czy Marka Grechutę. Takie są te nasze mowy... W zupełnie innym, zdecydowanie pogodniejszym nastroju utrzymany był zdecydowanie rockowy i okraszony magicznymi dźwiękami sitaru Blue Effect Street - skomponowany przez Mišíka i oparty na bardzo chwytliwym, gitarowym riffie i nieco rozbujanym rytmie, kapitalny, hippisowski numer z krótką, ale za to bardzo efektowną solówką gitary Hladíka. Wydany kilka miesięcy wcześniej na A-stronie singla Fénix był powoli narastającą i pełną emocji rockową balladą zaśpiewaną w nieco 'festiwalowym' (Sopot, Opole itd.) stylu, ale końcowy efekt okazał się wyborny! Kolejny na płycie, trwający jedynie 2 i pół minuty, zdecydowanie rockowy Stroj Na Nic był zbudowanym na gęstej grze bębnów fragmentem przywodzącym gitarowe dokonania Led Zeppelin oraz melodykę Fire grupy The Jimi Hendrix Experience. Pierwszą, w całości zaśpiewaną po czesku i trwającą zaledwie 17 minut stronę winylowej płyty zamykała krótka, instrumentalna i delikatnie zaaranżowana na gitarę akustyczną, obój i kwartet smyczkowy wersja singlowego Sluneční Hrob. Drugą, zaśpiewaną wyłącznie po angielsku przez Mišíka część rozpoczynał w efektownym stylu Little Girl - kapitalny, bardzo wówczas na czasie blues-progresywny kawałek z partią fujarki i jazzującego sola gitary,będący połączeniem stylistyki Jethro Tull i Ten Years After. Nieco bardziej stonowany charakter nosił sympatycznie rozkołysany Deserted Alley - niemal hipnotyczny, ale chwytliwy numer oparty na współbrzmieniu akustycznych i elektrycznych gitar i świetnej, mocno zajętej sekcji rytmicznej. Kolejne 8 minut wypełnił napisany wyjątkowo przez cały zespół, doskonały Blues About Stone, czyli eee, bluesowy, baaardzo powoli rozwijający się fragment przywodzący dokonania takich zespołów, jak Ten Years After, Led Zeppelin i Keef Hartley Band. Przedostatni na płycie Rainy Day nawiązywał trochę do łagodniejszej, nieco funkującej, chwilami niemal jazzującej strony twórczości Jimiego Hendrixa, aczkolwiek w refrenach zespół potrafił również ostro i soczyście przyłożyć a także z nagła zmienić rytmikę, żeby lider mógł uderzyć słuchacza kolejnym, doskonałym solem! Trwający niecałe 40 minut album kończył dość trudny do zakwalifikowania, mocno połamany rytmicznie i pełen zmiennych nastrojów Where Is My Star - dość unikalne połączenie boogie oraz ciężkiego rocka z kolejną, efektowną solówką gitary. Cóż to za zróżnicowana i zarazem wspaniała płyta! Obecnie, bardzo nieliczne świetnie zachowane egzemplarze (zwłaszcza w niepogiętej i niepościeranej okładce) osiągają cenę 200 euro. Niestety ten uwielbiany od lat przez fanów klasycznego rocka tytuł w momencie wydania okazał się sukcesem bardzo umiarkowanym. Co gorsza, zespół w głównej mierze winił za ten stan (zachowującego się niczym rockowa gwiazda) wokalistę i jego nieposkromioną skłonność do śpiewania angielskich tekstów." RECENZJA JACKA LEŚNIEWSKIEGO Z ROZPOCZĘTEJ, ALE PO PÓŁ ROKU PORZUCONEJ (2021) KSIĄŻKI O ROCKU Z DAWNEGO BLOKU WSCHODNIEGO. Wydanie z 2017 roku, zafoliowane. -
CD
BLUE EFFECT (Modry Efekt) - BLUE EFFECT - 1969-1981 - 8 Czech Albums + singles (9CD Box) - POSŁUCHAJcena: 300,00 zł / 75,00 EUR
Ładnie wydany, 9-płytowy box zawierający wszystkie 8 katalogowych albumów z lat 1969-1981 oraz dodatkowy CD z nagraniami singlowymi oraz rarytasami. Nie wiem skąd na pudełku data 1989 - prawdopodobnie wówczas zespół uległ rozpadowi. Właściwie wszystkie tytuły można polecić - łącznie z ostatnimi, zaskakująco dobrymi albumami! Kawał doskonałej muzyki! Box nie zawiera eksportowego LP "Kingdom Of Life" (1971) - wydanego oddzielnie we Włoszech. Gorąco polecam! -
LP
BLUE EFFECT (Modry Efekt) - BLUE EFFECT / MODRY EFEKT - Modry Efekt A Radim Hladik - CZECH Supraphon 2024 Presscena: 150,00 zł / 37,50 EUR
Nowa reeducja z 2024 roku. "Ten pochodzący z Pragi i założony w listopadzie 1968 roku zespół jest moim skromnym zdaniem najlepszą a z pewnością najbardziej wszechstronną, rockową formacją jaka kiedykolwiek powstała w Czechosłowacji a także - teraz będzie nieco kontrowersyjnie - w całym Bloku Wschodnim! Prowadzony przez doskonałego Radima Hladíka - bez wątpienia najwybitniejszego gitarzystę w tej części Europy (grającego również na elektrycznych organach, flecie i sitarze), zespół tworzyli początkowo wokalista Vladimír J. Mišík, grający również na organach, drugi gitarzysta Miloš Svoboda, basista Jiří Kozel oraz wyśmienity perkusista Vlado Čech. Warto wiedzieć, że Hladik grał wcześniej w popularnej grupie The Matadors, w której przez moment pojawił się również Mišík. (...) Pod koniec 1974 roku nakładem Supraphon/Artia (już z jasnopomarańczową nalepką Supraphonu na płycie) ukazał się przeznaczony na eksport do 'bratnich krajów' LP A Benefit Of Radim Hladík - całkowicie instrumentalny album ozdobiony kolorowym zdjęciem grającego za złotym Gibsonie Hladika i co ciekawe - sygnowany nazwą The Blue Effect! Już w 1975 roku do czeskich sklepów trafił identyczny, choć wydany w całkowicie zmienionej, nieco abstrakcyjnej okładce (wyglądającej jak kolejny album węgierskiej grupy Locomotiv GT...) i wzbogacony 4-stronicową wkładką ze zdjęciami i tekstami - wspomniany stronę wcześniej LP Modrý Efekt & Radim Hladík. Widać, że nasz Radim zdecydował się promować swoje nazwisko, a to nigdy nie prowadzi do niczego dobrego - zwłaszcza w opinii innych członków zespołu... Warto dodać, że w nagraniu płyty wzięli gościnny udział grający na flecie Jiří Stivín oraz obsługujący elektryczny fortepian Martin Kratochvíl - wówczas już samotny lider Jazz Q. Oprócz okładki i tytułu, jedyną różnicą z wersją eksportową był fakt zamiany ze sobą 2 i 3 nagrania na pierwszej stronie. Tak więc bierzemy się za czeską edycję z lokomotywą... Pierwszą stronę otwierał trwający aż 10 minut Boty (Shoes) - będący inną, w sumie niewiele zmienioną wersją utworu Je Třeba Obout Boty A Pak Dlouho Jít (One Must First Put On Shoes And Then Walk) - znanego z Nová Syntéza 2. Przyznam się, że pozbawiona wokalu i orkiestry, ale za to zagrana z większym zębem (choć zawierająca przepiękne, delikatne solo na flecie Jiří santanowską solówkę gitary i a i tę santanowską solówkę gitary) i momentami zdecydowanie hard-rockowa, ta w sumie oryginalna wersja bardziej mi się podobała! Kolejnym fragmentem był przepiękny, balladowo-rockowy numer oparty na powracającym, bardzo melodyjnym temacie wykreowanym przez ponakładanych na siebie w różnych odstępach, łkające i zawodzące, elektryczne gitary Čajovna (Tea-Room), czyli chyba najbardziej popularny wśród fanów zespołu utwór, będący połączeniem stylistyki romantycznego Petera Greena z moimi ukochanymi Wishbone Ash z okresu LP Argus. Ponoć to właśnie przez ten utwór płyta została wstrzymana na blisko 2 lata! Ale dlaczego? Z powodu cenzury? Przecież to instrumental... Trzecim na płycie fragmentem był zagrany w dość połamanych rytmach, pełen nagłych zakrętów, improwizowany Skládanka (Jigsaw Puzzle) - trwająca 6 minut, bardzo intensywna kompozycja w której obok grających swoje Hladíka i Semelki prym wiódł wygrywający zwariowane i niemal szaleńcze dźwięki na flecie Stivín. Pewną chwilą oddechu był przywodzący bardzo wczesne dokonania Jana Akkermana z grupą Focus - Ztráty A Nálezy (Lost-And-Found) - niewiele ponad 5-minutowy, w sumie bardzo ładny kawałek, choć linia melodyczna tego jednego, długiego sola gitary mogłaby być bardziej dopracowana... Ostatnim nagraniem na LP Modrý Efekt & Radim Hladík i A Benefit Of Radim Hladík był oparty początkowo na chwytliwej, gitarowej zagrywce (jakby wziętej z albumu grupy Mountain) a zdominowany przez stylistykę wczesnego, czyli jeszcze przyjemnego dla ucha jazz-fusion, 12 i pół-minutowy Hypertenze (Hypertension). Główną rolę odgrywały tutaj mocno zawiłe i zagrane na dużej prędkości dźwięki elektrycznej gitary, saksofonu Stivina oraz elektrycznego pianina Kratochvíla, choć mnie znacznie bardziej przypadł do gustu następujący zaraz potem, pełen oddechu, znacznie spokojniejszy środkowy moment, po którym pojawiła się nieźle zakręcona i zagrana w rakietowym tempie partia basu, zaś całość podsumowała narastająca powoli i ponownie przypominająca melodykę grupę Focus, niespokojna koda." RECENZJA JACKA LEŚNIEWSKIEGO Z ROZPOCZĘTEJ, ALE PO PÓŁ ROKU PORZUCONEJ (2021) KSIĄŻKI O ROCKU Z DAWNEGO BLOKU WSCHODNIEGO. -
CD
BOHEMIA - Zrnko pisku - CZ SUPRAPHONcena: 80,00 zł / 20,00 EUR
"Wydany przez Panton już w 1978 roku LP Zrnko Písku był klasycznym dziełem z kręgu jazz-fusion, charakteryzującym się doskonałymi, wręcz wirtuozerskimi partiami saksofonu, imponującą grą gitarzysty, świetnym bębnieniem i dość specyficznymi, mówiąc oględnie partiami wokalnymi... Płytę rozpoczynał skomponowany przez Kubika, 7-minutowy Chór Minulých Nohou V Průchodu „Pasáž” - mocno rozbujany, oparty na wyrazistej linii basu, dość mocno zagmatwany kawałek poparty nieco zachrypniętym i będącym moim zdaniem obcym ciałem wokalem. Utwór nabrał kolorów w 4 minucie za sprawą atmosferycznych partii klawiszy a zwłaszcza saksofonu, choć Semelka powrócił niestety w ostatniej minucie. Potem nastąpił napisany przez gitarzystę trwający 6 i pół minuty Zátiší Peronních Lístků - świetny, przyjemnie wpadający w ucho, ponownie rozkołysany, choć nie stroniący od pełnej zadziorności, rockowej dynamiki kawałek ukazujący Pavlíčka jako pilnego i zarazem elokwentnego ucznia szkoły Johna McLaughlina - nie wspominając o kolejnych, smakowitych frazach saksofonu... Pierwszą stronę zamykał skomponowany przez Semelkę balladowy Sen O Snu - bardzo powolny, 6-minutowy fragment zaśpiewany głównie z pomocą fortepianu i pojawiających się czasem imponujących fraz klasycznej gitary. Drugą, jeszcze lepszą stronę płyty zajmowały tylko dwie kompozycje Jana Kubika, z których pierwszą była trwająca ponad 9 minut Horké Letní Stmívání - chyba najlepszy fragment albumu, który poza zawiłym i niezbyt przekonującym wstępem w stylu Gentle Giant (i podobną, krótką końcówką) zachwycał i dynamiczną grą fletu i niemal orientalnymi frazami saksofonu na tle wyrazistej, ale przestrzennie grającej sekcji rytmicznej i wreszcie niemal crimsonowskimi, intensywnymi zagrywkami saksofonu i gitary... Album kończył bardzo niespokojny (nawet Semelka przebudził się z letargu i zabrzmiał w nim jak rockowy wokalista) Milenci Před Pollockovým Obrazem - trwający 7 i pół minuty, pełen zawiłości i stylistycznych zakrętów utwór w szóstej minucie wynagradzający cierpliwego słuchacza nieprawdopodobnie żywiołową, improwizowaną grą saksofonisty i bębniarza - fragment, który idealnie by pasował na jednej z wczesnych albumów Van Der Graaf Generator Rewelacja! Kto wie, czy w drugiej połowie lat 70. progresywnego jazz-rocka najlepiej nie grali właśnie nasi południowi sąsiedzi! I błagam, niech mi nikt tutaj nie wyskakuje z SBB..." RECENZJA JACKA LEŚNIEWSKIEGO Z ROZPOCZĘTEJ, ALE PO PÓŁ ROKU PORZUCONEJ (2021) KSIĄŻKI O ROCKU Z DAWNEGO BLOKU WSCHODNIEGO. -
CD
-
CD
ENERGIT - ENERGIT - Energit / Piknik (2CD) - CZE Edition - POSŁUCHAJcena: 100,00 zł / 25,00 EUR
Dwa albumy czechosłowackiej grupy jazz-rockowej, pierwszy z 1975 i drugi z 1978 roku. Czeskie wydanie z 2009. -
CD
FLAMENGO - FLAMENGO - Kure v hodinkach +3 - CZE Supraphon Remastered Expanded Edition - POSŁUCHAJcena: 90,00 zł / 22,50 EUR
Wydana w digipaku, zremasterowana, pięknie brzmiaca wersja wydanej w 1972 roku (i podobno z miejsca wycofanej przez czeską cenzurę z rynku, chociaż wiadomo, że były dodruki...) jednej z moich najbardziej ukochanych płyt z dawnego Bloku Wschodniego! Bez wątpienia jest to pierwsza trójka najlepszych, rockowych płyt zza Żelaznej Kurtyny i chyba najciekawszy (wraz z Meditace - Blue Effect, 1970 ) album wydany niegdyś w dawnej Czechosłowacji! Świetne, bardzo wciągające, jazzujące, zdecydowanie europejskie granie w klimacie dokonań Colosseum (zespół był zachwycony ich Live z 1971) oraz If, ale łagodniejsze, bez kantów a z urokliwie chwytliwymi melodiami, bardzo solidną sekcją rytmiczną, ostrymi partiami gitary i naprawdę fajnymi, czeskimi wokalami byłego wokalisty Blue Effect. Zespół nie stronił od eksperymentów z dźwiękiem i bardzo chciał, żeby brzmienie ich płyty jak najbardziej przypominała Abbey Road - The Beatles. To nie jest kolejna, hiszpańska, czy włoska, mierna kopia Mahavishnu Orchestra, ale soczysty, progresywny jazz rock z najwyższej, światowej półki! Miewamy również bardzo fajną składankę z nagraniami singlowymi z lat 1967-1972! MUS! -
LP
FLAMENGO - FLAMENGO - Kure V Hodinkach - CZE Supraphon Remastered Presscena: 150,00 zł / 37,50 EUR
Zremasterowana, pięknie brzmiąca wersja wydanej w 1972 roku (i z miejsca wycofanej przez czechosłowacką cenzurę z rynku) jednej z moich najbardziej ukochanych płyt z dawnego Bloku Wschodniego! Bez wątpienia jest to pierwsza trójka najlepszych rockowych płyt zza Żelaznej Kurtyny i chyba najciekawszy album wydany niegdyś w dawnej Czechosłowacji! Świetne, bardzo wciągające, jazzujące, zdecydowanie europejskie granie w klimacie dokonań Colosseum oraz If (ale łagodniejsze, bez kantów) - z urokliwie chwytliwymi melodiami, bardzo solidną sekcją rytmiczną, ostrymi partiami gitary i naprawdę fajnymi czeskimi wokalami byłego wokalisty Blue Effect. To nie jest kolejna, hiszpańska, czy włoska mierna kopia Mahavishnu Orchestra, ale progresywny jazz rock z najwyższej światowej półki! Rozkładana okładka. MUS! -
CD
FLAMENGO - FLAMENGO - Pani v cernem (Singly 1967-1972) - CZE Supraphon Remastered Edition - POSŁUCHAJcena: 75,00 zł / 18,75 EUR
Kompilacja zawierająca single czechosłowackiej grupy, z lat 1967-1972. Zremasterowana edycja z 2003 roku. -
CD
KRATOCHVIL, MARTIN (patrz: Jazz Q) - MARTIN KRATOCHVIL - Silocary - CZE Studio Budikov Digipack Editioncena: 70,00 zł / 17,50 EUR
Trzeci album solowy lidera Jazz Q, z 2017 roku. -
CD
MISIK, VLADIMIR (patrz: Matadors / Blue Effect / Flamengo) - VLADIMIR MISIK & ETC... - Ztraceny Podzim - CZE Edition - POSŁUCHAJcena: 100,00 zł / 25,00 EUR
Album z 2010 roku (nagrany z towarzyszącą grupą 'Etc...') wokalisty, gitarzysty i kompozytora, znanego m.in. z Matadors, Blue Effect i Flamengo. Digipak w formacie A5. -
CD
PETRINA, OTA (patrz: Marta Kubisova) - OTA PETRINA - Super-Robot - Komplet (2CD) - CZE Supraphon Remastered Expanded Edition - POSŁUCHAJcena: 80,00 zł / 20,00 EUR
Album zawierający dwie płyty studyjnego projektu Super-Robot, prowadzonego przez gitarzystę/wokalistę Otę Petrinę: "Super-Robot" z 1978 i "Pecet" (po raz pierwszy na CD) z 1983. Obie zremasterowano i poszerzono o bonusy. -
LP
REBELS - REBELS - Sipkova Ruzenka +2 - CZE Supraphon - POSŁUCHAJcena: 130,00 zł / 32,50 EUR
Pierwszy album czechosłowackiej grupy, łączącej psychodelię z folkiem i elementami muzyki klasycznej, z 1968 roku, nagrany z towarzyszeniem orkiestry. Na pierwszej stronie zawierał utwory zespołu, a na drugiej amerykańskie, m.in. cztery z repertuaru Mamas & The Papas. Nowa, zafoliowana. -
CD
REBELS - REBELS - Sipkova Ruzenka +2 - CZE Supraphon Remastered Expanded Edition - POSŁUCHAJcena: 80,00 zł / 20,00 EUR
Pierwszy album czechosłowackiej grupy, łączącej psychodelię z folkiem i elementami muzyki klasycznej, z 1968 roku, nagrany z towarzyszeniem orkiestry. Na pierwszej stronie zawierał utwory zespołu, a na drugiej amerykańskie, m.in. cztery z repertuaru Mamas & The Papas. Zremasterowana edycja z 2018, w digipaku, wzbogacona o dwa utwory pochodzące z singla. -
CD
SCHELINGER, JIRI - JIRI SCHELINGER - Jahody mrazeny (Ty nejlepsi z let 1973-1981) - CZE Supraphon Remastered Edition - POSŁUCHAJcena: 75,00 zł / 18,75 EUR
Kompilacja z 2003 roku, zawierająca zremasterowane nagrania z lat 1973-1981. Standardowe plastikowe pudełko. -
CD
SCHELINGER, JIRI - JIRI SCHELINGER / F.R. CECH - Bajecni muzi / Nemam hlas jako zvon +10 (2CD) - CZE Supraphon Remastered Expanded Edition - POSŁUCHAJcena: 100,00 zł / 25,00 EUR
Dwupłytowa kompilacja zawierająca albumy czeskiego wokalisty i gitarzysty, z 1975 roku. Obydwa nagrane z zespołem liderowanym przez perkusistę Frantiska "Ringo" Cecha i zawierające m.in. covery "Into The Void" i "A National Acrobat" Black Sabbath, "Don't Pass Me By" The Beatles, "Mean Girl" Status Quo i "No One To Depend On!" Santany (wszystkie z czeskimi tekstami). Obydwie płyty zremasterowane i z dodatkowymi utworami. -
CD
SCHELINGER, JIRI - JIRI SCHELINGER / F.R. CECH - Hrrr na ne... / ...Nam se libi... +12 (2CD) - CZE Supraphon Remastered Expanded Edition - POSŁUCHAJcena: 100,00 zł / 25,00 EUR
Dwupłytowa kompilacja zawierająca albumy czeskiego wokalisty i gitarzysty: "Hrrr na ne..." z 1977 i "...Nam se libi..." z 1979 roku. Obydwa nagrane z zespołem liderowanym przez perkusistę Frantiska "Ringo" Cecha. Dwa lata po drugim z tych albumów, Schelinger zginął tragicznie na moście w Bratysławie.

