DEZO URSINY THE BEATMEN/THE SOULMEN/ THE NEW SOULMEN - Let's Make A Summer - Pavian Records
URSINY, DEZO
Gatunek: rock progresywny
Medium: NOWOŚCI na CD
Data nagrania: 2024
Kraj: Słowacja
Dostępność: 1 dzień
DOSTĘPNY
cena: 80,00 zł / 20,00 EUR
"THE BEATMEN
Ten powstały w Bratysławie w 1964 beatowy zespół był pierwszą grupą w Czechosłowacji, która zapoznała młodzież z brzmieniem The Beatles i trzeba przyznać, że zrobiła to w bardzo profesjonalny sposób! Liderem The Beatmen był 18-letni wówczas gitarzysta i śpiewający perfekcyjną angielszczyzną Dežo Ursiny a wraz z nim w zespole wystąpowali mający po 17-19 lat Miroslav Bedrik - gitara rytmiczna i śpiew, Marián Bednár - gitara basowa i śpiew oraz Peter Petro - perkusja. Zaledwie po kilku występach na dużych imprezach wyglądający niemal jak idole z Liverpoolu zespół zdobył uznanie i dość powszechną opinię najlepszej, beatowej formacji w kraju - przed Olympics i Synkopy 61. Na początku 1965 roku zespół wydał debiutanckiego singla Break It/Let's Make A Summer zawierającego dwie, własne kompozycje - co wówczas było rzeczą niespotykaną! Niestety, jedyną cechą której zespół Ursinego był pozbawiony, to umiejętność komponowania bardzo chwytliwych melodii! Bo jakkolwiek trzeba przyznać że oba, utrzymane w średnim rytmie nagrania brzmiały jak rasowy, soczysty Merseybeat z 1964 roku, to jednak w Anglii komponowało się trochę inaczej... Druga siedmiocalówka Supraphonu: The Enchanted Lie/Safely Arrived również ukazała się w 1965 roku i ponownie zawierała dwa, z jednej strony dość dynamiczne i momentami nawet młodzieńczo wykrzyczane (choć ponownie zagrane w średnim tempie), ale z drugiej strony trudne do zanucenia i jakieś takie... smutne. O dziwo, w kilku innych nagraniach zespół potrafił grać szybko i z werwą, więc dlaczego na tak ważnych płytach coś ich powstrzymało? W tym samym roku wytwórnia Supraphon podzieliła te cztery piosenki na dwie strony A i dwie strony B i wydała na zewnętrzny rynek (Europy Wschodniej) jako: Break It/The Enchanted Lie oraz Let´s Make A Summer/Safely Arrived. Myślę,że nikt nie zauważył różnicy.
W 1966 roku zespół wyjechał do Austrii gdzie złożono mu propozycję 'nie do odrzucenia', czyli emigracji. Oszołomieni i skuszeni możliwością podbicia Zachodu gitarzysta rytmiczny i basista zostali, ale lider i (po krótkim czasie) bębniarz wrócili do Czechosłowacji gdzie Ursiny założył kolejną, niestety krótko działającą słowacką legendę - The Soulmen.
Nowymi muzykami The Beatmen zostali George Eperjessy oraz (chyba niemiecki) perkusista Arno Biller i już w nowym składzie powstał wydany przez mikroskopijną, niemiecką wytwórnię Intersound obecnie megarzadki i wart 400 euro singiel Stand Up And Go/As You Love Me. Pierwszą stronę ozdobionej kolorową okładką ze zdjęciem płytki wypełniał beatlesowski, choć trochę przywodzący na myśl wczesnych The Pretty Things rockowy, bardzo rytmiczny kawałek z kapitalnym, szybkim, gitarowym solo cytującym bardzo popularny, folkowy temat. Natomiast na stronie B znalazł się psychodeliczny, powolny numer bliski stylistyce ówczesnych The Byrds! Moim skromnym zdaniem, to było lepsze a z pewnością bardziej przekonujące granie niż obie, autentycznie uwielbiane w ojczystym kraju płytki Supraphonu, aczkolwiek jestem pewien, że czescy miłośnicy beatu z pewnością by mnie za tę opinię wyklęli!
W 2017 roku ukazał się wydany przez wytwórnię Indies Happy Trails CD The Beatmen Are Goin' On - Live In Bratislava 1965 zawierający dwa, archiwalne występy z października 1965 roku, kiedy to kwartet wystąpił przez grupą Manfred Mann." RECENZJA JACKA LEŚNIEWSKIEGO Z ROZPOCZĘTEJ, ALE PO PÓŁ ROKU PORZUCONEJ (2021) KSIĄŻKI O ROCKU Z DAWNEGO BLOKU WSCHODNIEGO.
Kompilacyjne wydanie w digipaku z 2024 roku, nowa, zafoliowana.