Trzeci i zarazem ostatni album - już bez Tommyego Bolina. Zdaniem wielu jest to najlepsza płyta w dyskografii grupy - łącząca delikatnego bluesa z psychodelią a nawet z prog-rockiem!!!
Amerykański zespół grający ciężką odmianę bluesa z młodym Tommy Bolinem w roli gitarzysty. Swoją drogą, to lepiej on już potem nie zagrał - a przynajmniej nie zabrzmiał... Wokalistka barwą głosu przypominała rozhisteryzowaną Janis Joplin - ale można się przyzwyczaić. Bardzo dobra płyta.
NA MIEJSCU / IN STOCK Pierwsze albumy tego słynnego zespołu zawierają konkretny, niemal heavy-rockowy materiał o bluesowym zabarwieniu. Debiut oczywiście rządzi!